Historia nasza

Mamy nie raz możliwość poznania terenu i historii miasta będąc opiekunką w danym miejscu. Jeśli czytamy gazety codziennie po niemiecku, to fajnie. Można dowiedzieć się czegoś o terenie i wysłuchać, co się kiedyś w miejscowości działo lub obok. Fajne są takie historie i w dodatku mamy naukę języka za darmo. My zaś możemy opowiedzieć o naszym mieście, także o tym jakie mamy u nas tradycje, czy święta bądź koncerty i festiwale. A propo’s: Mamy także nasze dzieje i nawet nie wiemy, kiedy zbudowano nasz sejm i kiedy odbyły się pierwsze obrady w sejmie, który był budowany 3 lata. Okazuje się, że dopiero w 1928 roku. A to ciekawe…

Niezłe teksty

Czasami mamy tak, że jemy śniadanie z podopiecznym i razem czytamy sobie przy tym prasę, a potem dyskutujemy na dany temat. Jednak najpierw musimy powiedzieć, czy można się potem zapytać o słowa, albo tłumaczenie przy kawie, no i jeżeli się zgodzi, to mamy szczęście nauczyć się języka lepiej. Niektórzy nawet uczą się języka polskiego. Chociaż podstawowe słowa i śmiesznie jest, kiedy pytamy się czy zje na obiad jakieś danie i usłyszymy słowo „tak” albo „inne”. Jeśli mamy takiego seniora „aktywnego” to można śmiało powiedzieć, że złapaliśmy Pana Boga za nogi. Wtedy się przyjemnie wraca do takiego człowieczka, bo to jak do rodziny prawie.

Senior i my

Można pracować jako opiekun seniorów w zakładzie opieki. Nie jest to łatwa praca, bo przeważnie chorzy są osobami leżącymi i chyba w zasadzie jesteśmy salowymi, jak w szpitalu. W zakładzie też spotykamy seniorów chodzących, a nawet lekko upośledzonych, którzy mogą wychodzić z ośrodka na własną rękę. Dziwne to jest, ale po badaniu psychologicznym i ocenie stanu zdrowia stwierdza się, że osoba jest nieszkodliwa i może poruszać się o własnych siłach. Dając wolność wyjścia z zakładu, pozwala to na pewną swobodę. Tacy ludzie wiedzą dokąd wrócić i jak to do wieczora będzie. Dziwne, ale prawdziwe.

Senior i zakupy

Jadąc z seniorem na zakupy mamy możliwość poznania produktów, których w zasadzie nie znamy, bo w Polsce się z nimi nie zetknęliśmy. Oczywiście osoba starsza nam tłumaczy, co to jest lub jak to się jada. Jest to dobra nauka. Na zakupach to wiadomo, że musimy wziąć to, co jest niezbędne w domu, czyli jedzenie, jakieś łakocie, środki czystości, czy inne sprzęty, które trzeba już wymienić i wracamy obładowani na Stellę. Potem dopiero się zaczyna wypakowanie całego majdanu i segregacja tego, co udało nam się kupić. Potem oczywiście są już przygotowania do obiadu, a w tym czasie pakowanie rzeczy do lodówki i możemy jeść.

Dieta w opiece

Będąc opiekunką musimy przygotowywać posiłki dla podopiecznego czy podopiecznej. Nie zawsze trafimy na to, że chory jada w zasadzie wszystko. Wtedy trzeba za każdym razem zapytać, co zrobić na śniadanie, na obiad, na kolację. Jakoś idzie w tym momencie lepiej i jeśli smakuje, to człowiek się sam cieszy. Także można podać polskie potrawy na próbę. Może to być rosół, z warzyw zrobić sałatkę, albo lekki bigosik, czy wątróbkę z jabłkiem lub nawet poznański gzik z ziemniakami. Trzeba przyznać, że polskie potrawy smakują. Nawet spotkałam się z przypadkiem, gdzie chory był zakochany w surówkach i trzeba było dawać warzywa na śniadanie. Fajnie wtedy.

Po Świętach

Święta, Święta i po Świętach. Już jesteśmy po Nowym Roku i niestety codzienność skrzeczy. Tym razem Święta w Niemczech. Wiadomo to nie Polska i oprócz choinki i wspólnego posiłku wigilijnego nic nie było. Nawet specjalnie prezenty nie dopisały, zresztą jak się nie daje to się mało otrzymuje. Tym razem jestem w Niemczech, trzeba zaopiekować się staruszkami podczas Świąt, w końcu ktoś to musi zrobić i na nie mnie w Tym roku padło. Nie żałuję, nowe doświadczenie, zresztą nie pierwsze moje Święta w Niemczech. Zarobiło się trochę więcej i to jest taka mała osłoda. Firma płaci dodatkowe pieniądze za pobyt świąteczny. Pieniądze nie śmierdzą, trzeba korzystać z okazji i zarabiać na opiece w Niemczech.

Świąteczny wyjazd do opieki

Dla wielu opiekunek świąteczny wyjazd do opieki w Niemczech to szansa na podreperowanie domowego budżetu. Zwykle za takie wyjazdy przyznawane są dodatkowe bonusy, które potrafią zmotywować niektóre opiekunki do wyjazdu właśnie w tym czasie. Gdyby nie te dodatkowe zachęty, firmom pewnie by było trudno wywiązać się ze wszystkich umów z niemieckimi rodzinami. Opiekunki niezbyt chętnie jadą w okresie Świąt Bożego Narodzenia   do opieki. Nie ma się czemu dziwić, kto by chciał ten okres spędzać z ludźmi, którzy są przecież dla nas obcy. Ja tym razem też jadę. Wszystko już zapięte na ostatni guzik. Walizkę jeszcze muszę tylko dokończyć pakować i pożegnać się z bliskimi. Tym razem Święta w Niemczech, zobaczymy jak to będzie. Choinka też tam jest, to wiem, więc chyba nie będzie aż tak źle?

Opieka seniora

Opieką seniora zajmuję się od dość dawna, można powiedzieć, że jestem już weteranem. Jakie cechy charakteru powinien opiekun seniora posiadać. Według mnie powinien akceptować to co starszy człowiek robi. Senior czasami jest jak dziecko i wiele w tym stwierdzeniu jest prawdy. Dlatego tak jak dziecko wymaga pomocy i opieki. Opiekun, opiekunka człowieka starszego ma nie lada orzech do zgryzienia. W rozmowach ze starszym człowiekiem nie wszystko musi być tak do końca racjonalne. Są to częstokroć ludzie z demencją, schorowani, tak, że opiekun winien akceptować taką sytuację. Właśnie takie postępowanie i zrozumienie starszego człowieka, logiki jego postępowania, a czasem braku logiki pozwoli Wam być dobrym opiekunem. Mam nadzieję, że w tym krótkim artykule z grubsza nakreśliłem Wam charakter mojej pracy.

Do opieki w Niemczech

Firmy szukają do opieki w Niemczech. Wszędzie widać ogłoszenia tego typu. Firmy szukają na gwałt wykwalifikowanych opiekunek i opiekunów, najlepiej z doświadczeniem i bardzo dobrym niemieckim. Na opiece w Niemczech można nieźle zarobić. Dlatego w Polsce jak i w Niemczech powstają ciągle nowe firmy, które werbują ludzi do opieki. Konkurencja i owszem jest. Są Rumunki, Bułgarki, Słowaczki i inne nacje, dla których taka praca w Niemczech jest atrakcyjna. Niemki w opiece 24 godzinnej w Niemczech nie pracują. Taka praca to domena kobiet ze wschodu, w tym głównie Polek. Czy warto pracować w Niemczech? Warto, za tą samą pracę jak w Polsce zarobicie znacznie więcej. Macie pytania odnośnie opieki w Niemczech, śmiało piszcie, odpowiem na każde nurtujące Was pytanie.

Niemcy eldorado dla opiekunek z Polski

Niemcy czasami jawią się jako eldorado dla opiekunek z Polski. Czy tak jest? Faktem jest, że opiekunka w Niemczech zarobi znacznie więcej niż ta pracująca w Polsce. Wynagrodzenia znacznie się różnią, więc chyba tym eldoradem jednak jest. Są co prawda kraje, gdzie zarabia się więcej dla przykładu Szwajcaria, jednak to właśnie do Niemiec wyjeżdża najwięcej Pań z Polski. Moim skromnym zdaniem warto spróbować tego chleba i się przekonać jak to jest w rzeczywistości. Ja już wyjeżdżam do opieki już kilka ładnych lat i mogę powiedzieć, że nie jest źle. Oczywiście może się zdarzyć zawsze jakaś wpadka i coś może nie zagrać, ale generalnie polskie opiekunki w Niemczech są dobrze postrzegane.